niedziela, 23 lutego 2020

Jesteś wśród włączających włącznikiem?


Skłamałabym, gdybym powiedziała, że zawsze włączałam i dołączałam. Prawdę mówiąc, nie zarejestrowałam dokładnie momentu, w którym zaczęłam „załanczać, dołanczać, przyłanczać”… Na pewno stało się to, kiedy zamieszkałam w Lubuskiem.



Wszyscy wokół „włanczali” to i ja. Do pewnego wstydliwego momentu. Dziesięć lat temu odbierałam w Warszawie nagrodę dla Dziennikarza Obywatelskiego 2009, zaszczytny tytuł przyznany głosami Kapituły Konkursu. Po uroczystej gali udzielałam wielu wywiadów, w tym Wojciechowi  Cegielskiemu z Polskiego Radia. I wtedy padło z moich ust stwierdzenie, że włączam komputer, co szybciutko, o zgrozo!, poprawiłam na „włanczam”. Jakieś to włączam wydało mi się wtedy… hiperpoprawne. Ktoś nagrał film z tą moją wypowiedzią (pewnie jeszcze gdzieś się buja w sieci).
Gdy to zobaczyłam, oniemiałam. Od tego dnia tylko i wyłącznie: włączam! Załączam, dołączam, odłączam, przyłączam, przełączam, podłączam, rozłączam, wyłączam.

Dużo ostatnio się mówi o tym rażącym błędzie. Za sprawą pewnego kabaretu wiele osób przekonuje, że nie można „włanczać”, bo nie ma czegoś takiego jak „włancznik”. I bardzo dobrze. Dołączanie do włączających nie jest takie trudne. Podobnie jak załączanie, odłączanie, przyłączanie, przełączanie, podłączanie, rozłączanie, wyłączanie.

Wystarczy zajrzeć do moich załączników (nie: „załanczników”).



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Co lubiłaś w dzieciństwie, czego nie lubiłeś w szkole?

Poeta Jerzy Harasymowicz przyznał się, że w szkole najbardziej lubił „spoglądać jak lecą oknem swobodnie chmur pisownie”, a noblista Czesław Miłosz napisał: „Panie Boże, lubiłem dżem truskawkowy”. Natomiast noblistka Wisława Szymborska jako młoda dziewczyna nie lubiła w powieściach opisów przyrody. Wiedziała też, że tylko niektórzy lubią poezję. A Ty?

Dziś będzie o lubieniu i nielubieniu. A raczej o poprawnych formach czasownika lubić, bo niektórzy mają z nim problem.







wtorek, 7 marca 2017

Trzeba coś wymyślić

Myślenie bywa kłopotliwe. Także wtedy, gdy naszą czynność trzeba nazwać. Często dotyczy to czasownika dokonanego "wymyślić" i temu podobnych. 





Łatwo zapamiętać poprawną formę czasownika "wymyślić", nucąc sobie piosenkę
śpiewaną przez Ireną Jarocką: "Wymyśliłam cię nocą przy blasku świec".




niedziela, 5 marca 2017

Jak odmieniać męskie nazwiska dwuczłonowe? W tym nazwisko Jacka Saryusz-Wolskiego

Każdy składnik dwuczłonowych nazwisk męskich należy odmieniać. Są jednak odstępstwa od tej zasady, gdy pierwszy człon jest nazwą dawnego herbu lub przydomka.

Jacek Saryusz-Wolski, europoseł, napisał dziś na Twitterze "Wysiadam z Platformy na przystanku Polska", odnosząc się w ten sposób do sobotniej decyzji o wykluczeniu go z szeregów Platformy Obywatelskiej.

Wypowiedział się też w kwestii swojego nazwiska: „Wielka prośba: pierwszy człon mojego nazwiska nie odmienia się". I posypały się gromy, w tym od dawnych kolegów partyjnych Jacka Saryusz-Wolskiego, że języka polskiego nie zna. Nie zna? 

Zawsze warto najpierw poczytać, co mówią zasady, zanim zabierze się głos.
A mówią, że każdy składnik dwuczłonowych nazwisk męskich należy odmieniać, chyba że pierwszy człon jest nazwą dawnego herbu lub przydomka.

Podobne wątpliwości bywają z nazwiskiem Janusz Korwin-Mikke.

niedziela, 26 lutego 2017

Dlaczego należy chodzić pojedynczo?

Poboczem drogi chodzimy pojedynczo, czyli w pojedynkę. Pojedynczo podchodzimy do kasy. Kupujemy pojedynczy karnisz. Zostały pojedyncze sztuki. Używamy liczby pojedynczej.



Słowa pojedynczy, pojedynczo pochodzą od wyrazu pojedynek (osoba będąca w pojedynkę, sama). 

środa, 8 lutego 2017

Poprawne zapisywanie godziny

A ja swoje – wyrzućmy niepotrzebne końcówki! Dziś o poprawnym zapisie godzin.
Jakoś tak się wielu uparło, że do godziny zapisywanej cyframi trzeba dodawać końcówki. Czynią to nagminnie celebryci, politycy, zapraszając np. na spotkanie. Internauci naśladują ten sposób, nie zastanawiając się nad poprawnością. Choć większość z nas, jak sądzę, potrafi poprawnie odczytać tabliczkę informującą o godzinach otwarcia, przyjęcia, na których przecież niepotrzebnych końcówek nie ma. Czytamy: czynne od 8 do 12. I rozumiemy przecież. 



Piszemy: godzina 8., po 12. (z kropką po liczebniku). Dzięki kropce możemy wyraźnie zaznaczyć, że dana liczba oznacza liczebnik porządkowy (która z kolei?), a nie główny (ile?).
 

Choć w sytuacjach, gdy z kontekstu jasno wynika, że tylko jedna interpretacja jest możliwa, kropka może być pomijana. Dlatego też zapisywanie godzin bez kropek i oczywiście bez końcówek jest jak najbardziej poprawne.